Wykres dzienny ropy Brent, po mocnych styczniowo-lutowych wzrostach, dotarł w rejon wielomiesięcznej linii trendu spadkowego. Tam też od kliku dni trwa konsolidacji i wyczekiwanie na nowe impulsy. Patrząc na ten rynek od strony czynników fundamentalnych, inwestorzy czekają na to, czy USA zaatakują Iran, czy może jednak dojdzie do dyplomatycznego rozstrzygnięcia. To może się rozstrzygnąć w najbliższy czwartek, bo wówczas zaplanowane są kolejne rozmowy amerykańsko-irańskie.

Na gruncie analizy technicznej brakuje mocnych argumentów przemawiających zarówno za zwrotem w dół z linii bessy, jak i za jej przebiciem. W tej chwili oba te scenariusze są równie prawdopodobne. Dlatego o tym, który z nich finalnie zostanie zrealizowany, prawdopodobnie rozstrzygnie to, która strona rynku pierwsza zaatakuje. Pozostaje więc tylko czekać.