Początek tygodnia na europejskich giełdach upływa pod znakiem umiarkowanej poprawy nastrojów i lekkich wzrostów. Pomaga wyciszenie negatywnych emocji, a nawet nadzieje na jakąś poprawę sytuacji na rynku ropy oraz rynku długu. Pomaga też czekanie na nowe impulsy. Wreszcie pomaga zwykłe rynkowe odreagowanie, jakie po wcześniejszych spadkach, można obserwować od piątku.

Wykres dzienny DE40

Wykres dzienny France40

O tym w jakich nastrojach europejskie (i światowe) giełdy będą kończyć tydzień powinny zdecydować publikowane w tym tygodniu dane z USA o inflacji, sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej, które wprost będą miały przełożenie na oczekiwania odnośnie tego jakie decyzje ws. stóp procentowych będzie w przyszłości podejmował amerykański Fed.

Liczne wystąpienia bankierów centralnych również mogą mieć wpływ na rynki. Innym ważnym globalnym impulsem będzie startujący w tym tygodniu sezon wyników na Wall Street.

I oczywiście cały czas też kluczowym czynnikiem dla światowych giełd będą wspomniane wcześniej ceny ropy i sytuacja na globalnym rynku długu. Aczkolwiek w tym przypadku trzeba pamiętać, że rynki akcji już jakiś czas temu nieco uodporniły się na negatywne sygnały, stąd konieczne jest wyraźne pogorszenie nastrojów na ropie i długu, żeby inwestorów mocniej przestraszyć. A jednocześnie, już nieznaczna poprawa sytuacji stanowić może potencjalny pretekst do wzrostów na giełdach.